Ulubiony raper twojego ulubionego rapera- czyli MF DOOM

Earl Sweatshirt, Tyler The Creator, Future, JPEG Mafia, Childish Gambino, Nas, czy nawet Thom York to tylko mała namiastka tego, kogo inspirował MF DOOM. Kto by pomyślał, że mężczyzna kryjący się za maską, który nie chciał udzielać się w mediach, który nie przychodził na swoje własne koncerty, mógł być tak wielką inspiracją dla tak wielkich artystów. Sam Thom York w wywiadzie z 2013 roku powiedział, że to, co robi DOOM ostatecznie nie jest już rapem, jest poezją.

By zrozumieć kim jest MF DOOM, nie można natomiast ominąć faktu, że nie jest to jedynie raper. MF DOOM to postać (ostatecznie niejedyna) wykreowana przez Daniela Dumile. Daniel od dzieciaka, co później można zauważyć w jego przyszłych dyskografiach, uwielbiał komiksy Marvela, kreskówki i wszystkie światy superbohaterów. Dlatego właśnie jego persona została zainspirowana nikim innym jak postacią pod nazwą Dr. Doom- największym wrogiem i superzłoczyńcą z komiksów Fantastycznej Czwórki. Daniel zatem po zniknięciu z muzycznej sceny, nie powraca jako młody mężczyzna. Powraca jako MF DOOM- największy czarny charakter w historii rapu.

Historia powstania superzłoczyńcy

Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się w Nowym Yorku 1993 roku. To tam 20-letni Daniel Dumile znany jako Zev Love X i jego młodszy brat Dingilizwe znany jako DJ Subroc założyli zwracającą duże zainteresowanie grupę rapową KMD- Kausing Much Demage.

Bracia właśnie w tamtym czasie byli już blisko ukończenia swojego drugiego albumu- Black Bastards, gdy zaledwie 19-letni brat Daniela został potrącony przez samochód, po czym zginął chwilę po wypadku. Przyjaciele Daniela wspominają go w tamtym czasie jako kompletnie rozbitego. Traumatyczne wydarzenie sprawiło, że nie potrafił stanąć na nogi, a jego życie odwróciło się o 180 stopni. W wywiadach wspominają, że godzinami puszczał na głośnikach niedokończony album przy trumnie brata i stał się niesamowicie gniewnym człowiekiem. Jednakże z ich wsparciem Dumile zdeterminowany, by zakończyć to co rozpoczął z młodszym bratem, zaniósł ukończony album do swojej wytwórni płytowej. Black Bastards pomimo usilnych starań Daniela, by uczcić swojego brata, nigdy nie ujrzał światła dziennego. Ze względu na mroczność albumu i kontrowersyjną jego okładkę wytwórnia nigdy nie zgodziła się na wypuszczenie płyty. Splot niefortunnych wydarzeń sprawił, że Daniel wciąż starający się uporać ze śmiercią najbliższej mu osoby, rozwiązał grupę KMD oraz trafił na samo dno. Kompletnie odciął się od branży muzycznej i chociaż dosłownie nie został wyrzucony przez rodzinę, każdego dnia oddalał się od niej, by końcowo wylądować na ulicy i funkcjonować jako bezdomny. Kariera rapowa artysty zakończyła się, po czym on na zawsze zniknął ze sceny muzycznej.

W 1999 roku, gdy Daniel Dumile dawno został zapomniany i zakończył swoją karierę, na scenie pojawia się nikt inny jak właśnie MF DOOM- MF jako Metal Fingers do produkcji i MF jako Metal Face do rapowania, z albumem Operation: Doomsday. I jak sam powiedział w jednym ze swoich wywiadów- Wielokrotnie myśleli, że go zabili, ale Dr. Doom zawsze powraca. Już od samego początku powstania tej postaci można było zauważyć jak bardzo różnił się od reszty typowego w tamtym czasie rapu. Nie rapował on o narkotykach, seksie czy sławie, często nawet nie rapował, a samplował kreskówki, by stworzyć pewną historię. Był on bezkompromisowy, nie interesowało go czy jego muzyka jest przystępna, a jedynie to czy jest niepowtarzalna. MF DOOM skupiał się przede wszystkim na tym, by każdy album pisać z perspektywy innego czarnego charakteru, który w jakiś sposób próbował szerzyć zło czy opanować świat. Poszerzając świadomość złoczyńcy, DOOM tak naprawdę często ukrywał pod metaforami i absurdalnymi tekstami swoje skryte przemyślenia i przeżycia z życia codziennego.

W 2004 roku wychodzi projekt MF DOOM-a z artystą Madlib pod tytułem Madvillainy i to właśnie on przenosi nas do momentu, w którym zaczęłam. Album został okrzyknięty jednym z najbardziej wpływowych albumów w historii rapu, a wraz z tym DOOM dostał pseudonim ulubiony raper twojego ulubionego rapera. Pomimo zyskania popularności nie mógł się on wybić z podziemnej sceny, co można uznać za absurdalne, biorąc pod uwagę liczbę jego fanów. To również właśnie w tym momencie fani zrozumieli, że MF DOOM to superzłoczyńca z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko wykreowana postać. Raper nie tylko wcielał się w złe charaktery, ale był też nimi w prawdziwym życiu. Przychodząc na jego koncerty często nie widziano go na scenie. Podstawiał łudząco podobnych mężczyzn w masce, którzy rapowali zamiast niego.

W 2009 roku MF DOOM wypuścił swój ostatni solowy album, by w późniejszych latach uczestniczyć głównie w projektach kolaboracyjnych. Jego sława natomiast nadal trwała. Pomimo ciszy ze swojej strony nie tracił publiki, która głównie ceniła go właśnie przez tę nieprzewidywalność. W 2020 roku, gdy wszyscy fani czekali na wielki powrót i nowy album rapera, dostali odpowiedź, której się nie spodziewali. Świat został poinformowany nie o śmierci MF DOOM-a, lecz o śmierci Daniela Dumile- męża, ojca, brata i muzycznego geniusza.

Artysta umarł jako Daniel Dumile. MF DOOM jako największy superzłoczyńca, żył jednak wystarczająco długo, aby zostać zapamiętanym jako bohater.