Odkryta przez ojca Beyoncé, wybrała Boga. Historia anMari, która odrzuciła światową karierę

Młoda i utalentowana Anna Prasek, pochodząca z Radomia i występująca pod pseudonimem anMari, jest kompozytorką, multiinstrumentalistką, wokalistką oraz producentką muzyczną. W swojej twórczości wykorzystuje siłę prostoty, łącząc neoklasyczne melodie fortepianowe z gospelowym wokalem. W efekcie tworzy oryginalną odmianę alternatywnego popu, inspirowaną wartościami chrześcijańskimi.

Nie potrzebujemy kolejnej Beyoncé, potrzebujemy nowej anMari

Po ukończeniu szkoły muzycznej, w której uzyskała dyplom gry na klasycznych instrumentach perkusyjnych (takich jak marimba, wibrafon czy ksylofon) Anna Prasek postanowiła obrać nowy kierunek swojej muzycznej drogi. Rozpoczęła studia z zakresu kompozycji muzyki rozrywkowej w Academy of Contemporary Music w Londynie. Następnie ukończyła studia magisterskie z wykonawstwa muzycznego ze specjalizacją fortepian współczesny w London College of Contemporary Music.

W trakcie studiów, w październiku 2023 roku, anMari wygrała konkurs stypendialny Matthew Knowles Scholarship Competition organizowany przez London College of Contemporary Music. Artystka miała zaszczyt zostać oceniona i wybrana przez samego doktora Matthew Knowlesojca oraz byłego menedżera Beyoncé.

Dlaczego wybrał właśnie ją? Tak odniósł się do decyzji jury w wypowiedzi opublikowanej na oficjalnej stronie anMari:

„Nie potrzebujemy kolejnej Beyoncé, mamy jedną.
Nie potrzebujemy kolejnej Taylor Swift, mamy jedną. Ale potrzebujemy nowej anMari. Jest w niej coś zupełnie innego.”

Trudno było uwierzyć, że to właśnie Polka zwyciężyła w tym konkursie, wykonując utwory o charakterze religijnym, między innymi „Sunshine”, czy „Heart of Stone”. Nic więc dziwnego, że przed ogłoszeniem werdyktu pojawiały się u artystki myśli, czy z powodu repertuaru nawiązującego do Boga ma mniejsze szanse niż pozostali uczestnicy.

A jednak wybrali właśnie ją, grajacą na strunach od pianina, stojącą boso na scenie… Wtedy też Matthew Knowles zaczął promować nowo odkryty głos w radiu i telewizji. Taka szansa nie zdarza się przecież każdego dnia.

Co zatem sprawiło, że Anna Prasek zrezygnowała ze współpracy i postanowiła pozostać niezależną artystką?

Jak sama wspomina w wywiadzie dla DEONu:

„Wtedy miałam jeszcze nieco inną wizję swojej przyszłości – chciałam tworzyć różnorodną muzykę – popową i chrześcijańską.”

Albo kościoły, albo wielkie sceny, pod którymi ludzie będą się upijać

Tuż po ogłoszeniu wyników, stojąc u progu wymarzonej kariery muzycznej, młoda artystka musiała zmierzyć się z trudną rzeczywistością. Szybko okazało się, że niezwykle trudno pogodzić drogę do światowej sławy z tworzeniem muzyki i tekstów opowiadających o Bogu. Kluczową rolę w podjęciu decyzji wskazującej jej dalszą drogę odegrał Matthew Knowles. Jak podkreśla artystka w wywiadzie dla DEONu:

„A tata Beyoncé uświadomił mi, że muszę wybrać. Powiedział, że albo będę grała muzykę niszową, w kościołach i podczas wydarzeń religijnych, albo muzykę pop na wielkich scenach po to, żeby ludzie mogli się upić. To mocne stwierdzenie pomogło mi podjąć decyzję.”

Anna Prasek miała już wtedy odbudowaną silną relację z Bogiem i wiedziała, że wiara jest dla niej najważniejsza, dlatego nie chciała szukać kompromisów. Nie wyobrażała sobie przyszłości bez Boga obecnego zarówno w jej życiu prywatnym, jak i twórczości. Knowles był zaskoczony wyborem anMari, jednak uszanował tę decyzję i jak artystka wspomina w wywiadzie dla DEONu, powiedział jej:

„Okej, bądź chrześcijańską artystką, ale bądź najlepsza!” 

To nie żadna kariera. To misja, którą traktuje bardzo poważnie

Droga, którą wybrała nie była łatwa ani kolorowa. Młoda artystka musiała mierzyć się z wieloma trudnościami. Liczba obserwujących zaczęła spadać niedługo po tym, gdy na swoich mediach społecznościowych zaczęła otwarcie mówić o Bogu. Niektórzy doradzali jej, aby pozostała bardziej neutralna światopoglądowo. Ona jednak postanowiła wytrwać w swojej wierze oraz misji, którą — jak podkreśla — otrzymała od Boga. Swoje życie zawierzyła Niepokalanemu Sercu Maryi, znajdując w tym siłę do dalszego działania.

Pomimo trudności, kierując się swoją misją „szerzenia miłości i piękna Dobrego Boga”, Anna Prasek nie przestała tworzyć muzyki i w 2023 roku wydała debiutancki album FREEDOM+. Rok później ukazał się przełomowy singiel „Daj mi serce swe” (ponad 1,1 mln wyświetleń na YouTube), który otworzył jej drogę do jeszcze szerszego realizowania swojej artystycznej i duchowej misji.

O anMari zrobiło się głośno daleko poza granicami Polski

W kolejnych latach artystka konsekwentnie rozwijała swój muzyczny styl — w 2025 roku wydała utwór „Bóg jest Romantykiem” (ponad 234 tys. wyświetleń na YouTube), a w 2026 singiel „Będę kochać” (ponad 81 tys. wyświetleń na YouTube). Anna Prasek wystąpiła wielokrotnie zarówno w Polsce, między innymi w Pałacu Prezydenckim, jak i za granicą, szczególnie w Londynie, gdzie studiowała. W styczniu 2025 roku zaśpiewała również w prestiżowym Carnegie Hall w Nowym Jorku. W tym samym roku anMari zaprezentowała swoją twórczość w Rzymie na Światowym Jubileuszu Młodych. Zaśpiewała także w Anglii przed konferencją córki świętej Joanny Molly, czy w Medjugorie dzieląc się świadectwem wiary z członkami i podopiecznymi organizacji charytatywnej Mary’s Meals. Współtworzyła również muzykę z artystami i producentami w Teksasie.

W ostatnich tygodniach Ania Prasek wydała swoją najnowszą płytę zatytułowaną „Droga”, nagraną w legendarnym Abbey Road Studios. To wielki sukces, tym bardziej że nie stoi za nią żadna wielka wytwórnia, która „wszystko załatwia”.

Niewątpliwie anMari jest jedną z bardziej rozpoznawalnych młodych polskich artystek chrześcijańskich działających międzynarodowo. Jej twórczość przełamuje schematy tradycyjnej muzyki chrześcijańskiej, wprowadzając do niej świeżość i nowoczesne brzmienie. Jednocześnie artystka podkreśla, że Bóg nie ogranicza człowieka, a Jego miłość sięga nawet najdalszych horyzontów.