Każdy z nas kojarzy postać Sanah – zawsze uśmiechnięta, skromna dziewczyna ze skrzypcami w rękach. Twórczyni piosenek, które zna każdy Polak – „Szampan”, „Ale Jazz!” czy śpiewanej poezji „Nic dwa razy” Wisławy Szymborskiej. Można zauważyć, iż grono polskich słuchaczy dzieli się na dwie strony – jedni ją kochają, drudzy krytykują. Jednego na pewno nie można jej odebrać – pracowitości i wytrwałości. Niewiele osób wie, że artystka na początku nie miała łatwej drogi. Zanim zaczęła współpracować z wytwórnią „Magic Records”, wiele razy usłyszała „nie”.

OD POCZĄTKU
Zuzanna Irena Grabowska (z domu Jurczak) – bo tak nazywa się właśnie Sanah – urodziła się 2 września 1997 roku w Warszawie. Artystka przyznaje, że w ich domu było zawsze radośnie i muzycznie – ma aż szóstkę rodzeństwa, niektórzy z nich również wypełnili swoje serca muzyką. Chociaż Zuzia jest obdarzona niezwykłym głosem, jej historia z muzyką rozpoczęła się od skrzypiec i to właśnie w ich klasie otrzymała tytuł magistra na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie.

PIERWSZE PIOSENKI – CHWILA PRZED POPULARNOŚCIĄ
Zanim artystkę świat poznał jako Sanah, musiała przejść przez falę krytyki. Próbowała swoich sił w telewizyjnych talent shows takich jak „The Voice” czy „Mam Talent”, jednak za każdym razem słyszała „nie” i słowa, które wielu młodych ludzi mogłyby zatrzymać w tym momencie na ich muzycznej drodze. W tamtych czasach publikowała jeszcze swoje utwory pod pseudonimem „Ayreen”, a wszystkie były po angielsku. Największą szansą dla piosenkarki okazało się podpisanie umowy z wytwórnią Magic Records, która dostrzegła duży potencjał w 20-letniej wówczas dziewczynie z jeszcze większymi marzeniami. W tamtym momencie narodziła się Sanah, jaką znamy aktualnie. Debiutowała singlem „Cząstka” w 2019 roku, jednak to utwór „Szampan” z tej samej płyty pt. „Królowa Dram” stał się przełomowym punktem w jej karierze i rozpędził ją w niesamowicie szybkie tempo. Z wcześniej wspomnianej płyty narodziły się również takie hity jak „Królowa Dram” oraz „Melodia”. Zaraz po tym wyruszyła w pierwszą trasę koncertową „No Sory Tour”.

DROGA DO STADIONÓW
Kariera nie zwalniała tempa. Kolejne albumy „Irenka” czy „Uczta”, na którą artystka zaprosiła aktualnie największe twarze polskiej muzyki, takie jak m.in. Dawid Podsiadło, Artur Rojek czy Grzegorz Turnau, pozwalały jej dotrzeć do jeszcze większej liczby słuchaczy. Po sukcesie „Szampanu” kolejnym przełomowym hitem stał się „Ale Jazz!”, który z pewnością zna każda osoba, która chociaż raz włączyła radio w 2021 roku. Kolejne spektakularne trasy koncertowe na największych halach widowiskowych w Polsce, wygrane cztery „Fryderyki” oraz konkurs piosenki w Opolu tylko umacniały jej pozycję.

PUNKT KULMINACYJNY
Jest 1 grudnia 2022 roku – artystka zamieszcza na swoim koncie w serwisie YouTube tajemniczy film. Jest to teledysk do utworu „Najlepszy dzień w moim życiu”, który okazuje się zapowiedzią trasy koncertowej po największych stadionach w Polsce oraz finału na PGE Narodowym. Cała społeczność internetowa była zszokowana. Każdy zdawał sobie sprawę z ilości fanów artystki, ale czy była ona wystarczająca, aby zapełnić wszystkie stadiony, a w tym największy w Polsce? Do tej pory udało się to tylko Dawidowi Podsiadle wraz z Taco Hemingwayem podczas ich wspólnego koncertu.
2023 rok – początek stadionowej trasy „Uczta nad Ucztami”. Sold out -wszystkie koncerty wyprzedane, w tym dwukrotnie Narodowy. Wszyscy internauci w szoku. Młodziutka artystka z tak wielkim sukcesem była pierwszą kobietą w Polsce, której udało się to zrobić. Od tamtej pory Sanah utrzymuje się we wszystkich muzycznych rankingach na pierwszym miejscu z dużą przewagą nad znajomymi z branży. W 2025 roku powtórzyła swój stadionowy sukces, powiększając dorobek o dwie kolejne płyty: „Kaprysy” z 2024 roku oraz drugi tomik poezji śpiewanej z 2025 roku. Co dalej? 2026 – kolejne stadiony!

PODSUMOWUJĄC
Kariera piosenkarki rozwinęła się w błyskawicznym tempie i zaledwie na przestrzeni trzech lat – od samego początku i grania w lokalach z muzyką na żywo – wyprzedała dwukrotnie (a aktualnie już czterokrotnie) największy stadion w Polsce. Można ją kochać albo nie przepadać za jej twórczością, jednak jest ona niezaprzeczalnym przykładem ogromnej determinacji i niezwracania uwagi na przeogromny hejt w jej stronę, który wylewa się na każdym szczeblu jej kariery.

