,,When you walk through a storm hold your head up high” – to dwa pierwsze wersy piosenki You’ll Never Walk Alone. Śmiało mogę powiedzieć, iż oddają one w pełni sytuację, w jakiej znalazłem się jako autor tego wpisu. Opowiedzenie historii utworu, jego początkach, zalążkach popularności oraz tego, jak stał się hymnem najbardziej utytułowanego klubu w Anglii – Liverpoolu, będzie bowiem istnym burzliwym przejściem przez te wszystkie wydarzenia.

Aby móc przedstawić historię piosenki, należy zacząć oczywiście od przedstawienia autorów samego dzieła. Osoby na zdjęciu tworzyły razem zespół teatralny o prostej nazwie „Rodgers i Hammerstein” zajmujący się tworzeniem amerykańskich musicali. W teatrze muzycznym partnerstwo wspomnianej dwójki zostało nazwane największym w XX wieku, a ich najbardziej docenione oraz sukcesywne produkcje to: „Oklahoma!”, „South Pacific”, „The King and I” oraz najbardziej istotny dla opowiadanej przeze mnie historii musical „Carousel”. To we wspomnianym musicalu „You”ll Never Walk Alone” pojawia się po raz pierwszy. Autorzy pomysł na fabułę produkcji czerpali ze sztuki Ferenca Molnára pt. „Liliom”. Historia opowiada o miłości karuzelowego sprzedawcy Billy’ego Bigelowa i pracowniczki z fabryki Julie Jordan. Billy chcąc zapewnić ukochanej oraz ich nadchodzącemu dziecku godne życie decyduje się na napad, w którym śmierć ponosi jego żona. Mimo podobieństwa fabularnego obu dzieł, zakończenie znacznie się różni. Właśnie na potrzeby ostatniej sceny swojego dzieła Rodgers i Hammerstein zdecydowali się na stworzenie piosenki. Uważając, że zakończenie Molnára jest zbyt brutalne oraz wiąże się z tragicznym zakończeniem głównych bohaterów, Hammerstein zmienił końcowe losy postaci przekształcając w ten sposób zakończenie sztuki i wprowadzając poczucie nadziei na lepszy koniec bohaterów, której pozbawiony był pierwowzór „Liliom”. Symbolem tej nadziei była istotnie „You”ll Never Walk Alone”, która swoim pojawieniem się oraz kompozycją pozwalała pobudzić w widzach pozytywny odbiór zakończenia. Cała geneza powstania utworu oraz jego początkowa historia nadal nie odpowiada jednak na kluczowe pytanie, w jaki sposób piosenka przywędrowała z Ameryki do Wielkiej Brytanii i odniosła swój ogromny sukces.

Stało się tak za sprawą brytyjskiego zespołu Gerry and the Pacemakers, powstałego w roku 1959 w Liverpoolu. Założyciel zespołu Gerry Mardsen był wielkim ulubieńcem musicalu „Carousel”, a jego ulubioną piosenką w tymże musicalu (jak nie łatwo zgadnąć) był oczywiście utwór „You”ll Never Walk Alone”. Zespół w roku 1963 zdecydował się więc na nagranie coveru piosenki, który odniósł ogromny sukces osiągając pierwsze miejsce na liście singli w UK Singles Chart i utrzymując się na nim przez 5 tygodni.
Cover ten stał się popularny w całej Anglii, lecz w szczególności w Liverpoolu – mieście, w którym się narodził. Marsden jeszcze w tym samym roku podczas podróży autokarem wręczył kopię singla ówczesnemu trenerowi Liverpoolu – Billowi Shankly’emu. Według relacji jednego z zawodników drużyny, trener po odsłuchaniu utworu był „zachwycony tym, co usłyszał”. Niedługo później menedżer wybrał „You”ll Never Walk Alone” jako jeden ze swoich ulubionych utworów w programie radiowym, czego następstwem był jeszcze większy wybuch popularności piosenki. Po raz pierwszy cover zespołu Gerry and the Pacemakers został wyśpiewany na stadionie „The Reds” (przydomek Liverpoolu) razem z 10 innymi przebojami popularnymi w tamtym czasie, lecz gdy utwór spadł z pierwszego miejsca listy przebojów, stadionowy DJ przestał puszczać go przed meczami. To nie przeszkodziło kibicom w dalszym wyśpiewywaniu „You”ll Never Walk Alone” na stadionie i zagrzewaniu swoich zawodników do walki za pomocą piosenki. W ten sposób amerykańska musicalowa piosenka stała się hymnem jednego z największych zespołów w całej historii piłki nożnej i wędrując z Ameryki odnalazła swój prawdziwy dom na Wyspach Brytyjskich.

