internet - próba opisania: felietony Zbigniewa Markowskiego o internecie

Socjologia przyszłości

W przeciwieństwie do nauk technicznych (czy choćby medycyny) socjologia z rewolucji teleinformatycznej skubnęła dla siebie niewiele. Ot – zwykły przeskok z papierowych tabelek do baz danych, porcja sieciowych publikacji oraz stopniowe przechodzenie z badań realnych do wirtualnych. Prawdziwy potencjał internetu na swoich odkrywców socjologicznych jednak dopiero czeka, by zaś odkrywcom pomóc niniejszym przeprowadza się całkowicie nowoczesny eksperyment. Badanie odbędzie się na niespotykanej, bo liczącej sobie miliony obywateli próbie, w dodatku bez najmniejszego angażowania uwagi owych obywateli. W końcu skoro ludzie w swojej naiwności wpisują zapytania do wyszukiwarki Google (i skoro wyszukiwarka Google pokazuje nam co też użytkownicy tamże wpisali) to dlaczego mamy nie skorzystać. Wpisujemy więc frazę, sprawdzamy w jaki sposób frazę najczęściej kończono i już. Czysta socjologia. Badamy przewidywane zachowania społeczne czyli odpowiadamy na pytanie - „Co ludzie zrobią”.
 
Dokończenie frazy „jak zrobić”
Fraza ta jest o tyle ciekawa, że odpowiada nie tylko na pytanie co ludzie chcą zrobić, ale także pozwala na wyłapanie wszystkich tych, którzy chcą zrobić, nie wiedzą jedynie jak. Wyniki są bardzo obiecujące, gdyż obywatele chcą zrobić: screena na laptopie, wino z winogron, ocet jabłkowy, przecier pomidorowy, leczo, omlet oraz sok z malin. Pierwszy z wyników chyba powinniśmy pominąć, pytanie jest bowiem wybitnie amatorskie. Robienie screena ma nie tyle związek z laptopem czy innym rodzajem komputera, co z systemem operacyjnym lub konkretnym oprogramowaniem. Pozostali respondenci w jednoznaczny sposób życzą sobie zrobić coś, co będzie można spożyć. Mimo iż rozpiętość tematyczna jest spora (w końcu wino i omlet to dwa bieguny kulinarnego świata), można wyciągnąć wniosek, że – upraszczając nieco – ludzie chcą coś zjeść. Wyrażenie „jak zrobić” ma jednakowoż wymiar dość potoczny, powinniśmy więc skierować swoje tropy w stronę tych, którzy myślą bardziej konkretnie.
 
Dokończenie frazy „jak wykonać”
Klienci Googla, których przebadano pragną wykonać: makietę grodu Biskupin, instalację centralnego ogrzewania, prawidłowo łuk, obręcz dziewiarską, rysunek techniczny, preparat mikroskopowy, ogrzewanie podłogowe a także więźbę dachową. Upadają więc mity, iż użytkownik internetu myśli tylko o jednym i same głupoty mu w głowie. Ludzie chcą bowiem albo udoskonalić swoje mieszkanie (ze szczególnym uwzględnieniem ogrzewania), albo kierują swoje myśli w stronę działalności naukowej, względnie – interesuje ich rękodzieło rzemieślnicze. Znów mamy jedną nie pasującą do reszty deklarację, konia z rzędem bowiem temu, kto zgadnie dlaczego też ludziska tak bardzo pragną zrobić sobie makietę Biskupina. Zwroty „zrobić” oraz „wykonać” mogą wydać się komuś zbyt prostackie w swoim operacyjnym wymiarze. Badanie uzupełniamy więc o trzecie dokończenie frazy, tym razem bardziej uduchowione.
 
Dokończenie frazy „jak uczynić”
Nasi szanowni badani życzą sobie uczynić: z laptopa telefon, swoje życie niezwykłym, własne myśli jasnymi, partycję recovery aktywną, życie lepszym, życie ciekawszym, pendrajwa bootowalnym a także pierwszy raz cudownym. W tym przypadku uzyskaliśmy dwie kategorie: technologiczną (gdzie mamy szczery zamiar przekonfigurować właściwości jakiegoś urządzenia) oraz filozoficzną, odnoszącą się do zmiany w życiu. Trzecia z kategorii również niesie optymistyczne wnioski, bo udało się jednoznacznie udowodnić, iż chodzi o zmianę na lepsze, ciekawsze, niezwykłe. Tytułem podsumowania społecznych zachowań polskiego społeczeństwa stwierdzić należy, iż aspiracje narodu są dość proste. Ludzie najpierw chcą się napić (wina), potem najeść (leczo z przecierem pomidorowym), później znów popić (ale tym razem sokiem z malin). Kiedy zaspokoją pragnienie i głód z pewnością udoskonalą sobie mieszkanie lub wykonają jakieś rękodzieło. Zachłyśnięci sukcesem zajmą się następnie zmienianiem swojego życia na bardziej ciekawe i niezwykłe. Martwić nas mogą jedynie ci, którym zależy, by uczynić swoje myśli jasnymi. Tu socjologia – nawet ta nowoczesna – rozkłada bezradnie ręce.
Górny Śląsk


Strona wykorzystuje pliki cookies