internet - próba opisania: felietony Zbigniewa Markowskiego o internecie

Widzenie punktu

Twórcy kabaretowi epoki PRL szermowali hasłem mówiącym, iż jeśli nie może być dobrze, to niech przynajmniej będzie śmiesznie. Owszem – było śmiesznie, choć nie zawsze i nie każdemu. Kabaret często (i niezależnie od formacji ustrojowej) polega na takim ustawieniu perspektywy, by rzeczy z pozoru normalne stały się zabawne w niezwykłym stopniu. Dlatego sekretarz opowiadający o tym jak to rok temu staliśmy nad przepaścią, a teraz uczyniliśmy duży krok naprzód - był komiczny, dlatego wielkie wąsy na małym Smoleniu doprowadzały ludzi do szału radości. Perspektywa widziana z perspektywy internetu bywa nie tylko ustawiona na wszelkie możliwe (w tym także komiczne) sposoby, podlega również prawu wielkich liczb. A prawo liczb wielkich mówi, że perspektywa odkrywcza, dziwna, szalona – względnie chociażby kreatywna – ma największe szanse u masowej widowni. Dlatego też samorodne talenty kabaretowe mają wreszcie gdzie rozwinąć skrzydła. Oto przykłady.
 
 Jezioro jak kobieta
 Portal promujący wiedzę bezużyteczną zamieścił fotografię lotniczą (a może i satelitarną) jeziora, które z dużej wysokości wygląda jak gigantyczna, gruba kobieta, która spadła z nieba i wyryła w ziemi dziurę. Fakt – akwen liczący sobie jakieś – tak na oko – kilkanaście kilometrów długości ma zarówno grubiutkie nogi, jak i szeroko rozstawione ręce a nawet stosowny warkoczyk, który przy wspomnianym uderzeniu o glebę również wyrąbał niezły ślad. Wokół jeziora wznosi się dolina więc stoki prowadzące do wody istotnie robią wrażenie, jak gdyby ktoś spadł z nieba i zrobił dziurę. Dużej części widowni, która – co oczywiste – skomentowała zdjęcie, figura przypomina jednakowoż nie kobietę, lecz stwora teletubisiopodobnego.
 
Biały miś
 Serwis społecznościowy proponuje filmik prezentujący polarnego niedźwiedzia. Z przyczyn znanych jedynie samemu niedźwiedziowi (oraz znaczącej grupie przyrodoznawców) zwierzak porusza się w dość tajemniczy sposób: morda najnormalniej w świecie jedzie po śniegu, klatka piersiowa również szoruje podłoże, tył misia za to – dumnie wypięty – porusza się w rytm nóg napędzających całe to zjawisko. Być może pan polarny drapie się w ten wyrafinowany sposób, może jest zmęczony; jak by jednak nie było – efekt jest przekomiczny, choć jeszcze do przyjęcia. Dopiero podpis głoszący, iż jest to stwór idący w poniedziałek do pracy dopełnia zabawnego dzieła. Nie tylko bowiem wpisuje się w nieśmiertelny trend lansowany przez wielbicieli weekendu i osobistych wrogów poniedziałku, ale zawiera też to, co lubimy bardzo czyli zwierzaka.
 
 Lody z Alabamy
 Kolejny portal z memami publikuje kolejne (po niedźwiedzim) zdjęcie pupy. Tym razem pupa jest damska, w prawej kieszeni spodni znajduje się bogaty deser lodowy w waflowym rożku. Co oczywiste – roztapiające się lody widowiskowo ściekają i po kieszeni, i po pupie tworząc wielobarwną plamę. Zdjęcie daje tak zwany asumpt: bezpośredni powód do zacytowania dość dziwacznego, a obowiązującego w stanie Alabama prawnego zakazu trzymania lodów w tylnej kieszeni spodni. Nie nam rozstrzygać o sensowności przepisu, choć (tak zupełnie na marginesie) skoro ktoś jest na tyle głupi, że wkłada lody do kieszeni to sam sobie w końcu jest winny. Tym razem skojarzenie jest odwrotne: prawo stało się przyczyną zrobienia zdjęcia, na potrzeby zdjęcia zaś – faktycznie włożono do kieszeni loda. Wypada jedynie mieć nadzieję, że fotografię wykonano poza Alabamą.

 Umiejętność widzenia odpowiedniego punktu i posiadanie nietypowego punktu widzenia to bez wątpienia cechy umożliwiające ciekawy przekaz. Można zjawisko to kojarzyć z kabaretem, na pewno należy zaliczyć je do świata rozrywki czyli czegoś, co pozwala oderwać się od spraw codziennych i pofrunąć w objęcia mniej lub bardziej intelektualnej zabawy. W końcu każdemu jakiś odpoczynek się należy, gra w skojarzenia zaś od stuleci kojarzyła się ludziom bardzo dobrze. Jak wszystko, także i tę sferę aktywności internet zdemokratyzował aż do szaleństwa: czasem jest już tak śmiesznie, że chce się wrócić do świata, w którym – zgodnie z zasadami kabaretu – dobrze być nie może.
Górny Śląsk


Strona wykorzystuje pliki cookies