internet - próba opisania: felietony Zbigniewa Markowskiego o internecie

Mózg w poprzek

Wszyscy znamy ten rysunek: kolejno ułożone sylwetki człowieka pokazujące zmiany w jego wyglądzie na przestrzeni tysiącleci. Za nisko pochylonym owłosionym małpoludem kroczą kolejne postacie - coraz bardziej wyprostowane, smuklejsze, wyższe. Słynny szkic to ilustracja zmian, jakie zachodzą w nas pod wpływem zmieniających się warunków; ponieważ warunki mają to do siebie, że zmieniają się nieustannie, być może warto zastanowić się nad następną sylwetką - tą, której na rysunku jeszcze nie widać. Nad człowiekiem przyszłości.
 
Twórcy literatury oraz filmów science fiction zgodni są w tylko jednym punkcie: człowiekowi przyszłości powiększać się będzie głowa, bo wymagania współczesności spowodują powiększenie mózgu. Może to jednak tylko pobożne życzenia, bo w świetle opublikowanych ostatnio wyników badań naukowców z Uniwersytetu Columbia może też być zupełnie odwrotnie. Człowiek znalazł sobie coś w rodzaju pamięci zewnętrznej, swoistego odpinanego dysku, który w razie potrzeby zawsze służy pomocą: to internet. Amerykańskie badanie polegało (między innymi) na tym, że dwóm grupom delikwentów przekazano zestaw informacji: oba zespoły mogły zapisać dane w komputerze, jednak niektórym uczestnikom powiedziano, iż informacje te wkrótce zostaną z dysku urządzenia usunięte. Okazało się, iż właśnie te osoby znacznie lepiej zapamiętały treść informacji niż ludzie, którzy mogli zaufać pamięci komputera. Bo skoro nie ma różnicy, to po co przepłacać wysiłkiem mózgu. Ustalono też, że pod wpływem globalnej sieci pamięć człowieka zaczyna zachowywać się inaczej: nie interesuje nas już tak bardzo sama treść; zapamiętujemy znacznie lepiej miejsce, w którym możemy ową treść znaleźć. Pojęcie "co" zostało zastąpione terminem "gdzie". Wszystko zależy oczywiście od skali działalności konkretnej jednostki, bo jedni z założenia zapamiętają więcej, dla innych "gdzie" może docelowo zastąpić jedna jedyna informacja o treści "google.pl".
 
Jeszcze inne, równie ciekawe badania przeprowadzili neurobiolodzy z USA i Chin. Wykryli oni związek między zespołem uzależnienia internetowego a zmianami w istocie szarej ośrodkowego układu nerwowego: mamy więc bezpośredni związek między siecią a zmianą w mózgu człowieka. W korze mózgowej objętość substancji szarej (białej zresztą też) może zmaleć pod wpływem działalności internetowej nawet o jedną piątą. I znów podobny wniosek: efekt taki prowadzi do uszkodzenia pamięci krótkotrwałej, może wpływać na samokontrolę czy zdolność podejmowania decyzji. To skutki uboczne, jednak cały proces nazwać można jednym słowem: optymalizacja, w czasie której mózg dostosowuje się do innych niż dotychczasowe warunków. Lecz jeszcze inne badania są wobec internetu entuzjastyczne: mówią o pobudzeniu umysłu do wytężonej pracy, o budowie całkiem nowych połączeń synaptycznych oraz o tym, że surfowanie w sieci zapobiega demencji i ma doskonały wpływ na osoby dotknięte chorobą Alzheimera. Nawet banalne wyszukiwanie informacji w sieci ma - zdaniem tych uczonych - pobudzać nas do myślenia taktycznego, wypracowania odpowiedniego algorytmu, jednym słowem: inspirować.
 
Naukowcy twierdzą jednak zgodnie, że nie da się mówić o złych czy dobrych skutkach opisywanych zmian: tego po prostu jeszcze nie wiemy. Uwolnione obszary ludzkiego umysłu mogą przecież zająć się innymi (niż prozaiczne pamiętanie) zajęciami, o wynikach w pełni obiektywnych będzie można zresztą mówić w dopiero za kilkadziesiąt lat. Do zbadania jest znacznie więcej zjawisk, trudno przypuszczać, by na mózgu nie odbiły się powszechnie dostępne dziesiątki kanałów telewizyjnych wszelkiej maści, telefonia komórkowa czy chociażby niezliczona ilość otrzymywanych co dzień komunikatów reklamowych. Postęp cywilizacyjny nigdy jeszcze nie odbywał się w tak nieprawdopodobnym tempie, nic dziwnego więc, że kolejna, rozumiana metaforycznie sylwetka na ewolucyjnym rysunku pojawić się może bardzo szybko. Ale rozstrzygnięcie kwestii czy głowa postaci będzie od tego większa czy mniejsza, zostawiamy już Państwu. Tylko prosimy uważać - od takich przemyśleń mózg puchnie.
Górny Śląsk


Strona wykorzystuje pliki cookies