internet - próba opisania: felietony Zbigniewa Markowskiego o internecie

Kamera uniwersalna

Spośród wszystkich uniwersalnych narzędzi używanych przez człowieka komputer zasłużył sobie na miano najbardziej uniwersalnego. Nie tylko stosowany jest powszechnie, ale już sama lista czynności, które można za jego pomocą wykonać przyprawia o zawrót głowy: od lotów kosmicznych i astronomicznych odkryć poprzez generowaną cyfrowo sztukę aż po naukę w przedszkolu czy nieokiełznaną rozrywkę. Lecz komputery (zwłaszcza połączone w sieć) mają jeszcze jedną cechę: potrafią uczynić inne narzędzia jeszcze bardziej uniwersalnymi.
 
Zwykła kamera - do tej pory domena operatorów telewizyjnych oraz amatorów filmików z wakacji stała się niezbędnym wyposażeniem przedstawicieli zupełnie innych zawodów. Nie może się bez niej (tak na przykład) obyć pośrednik w obrocie nieruchomościami. Zwykła opowieść o posesji, zdjęcia czy opis techniczny to dziś za mało - elementem oferty musi już być - obowiązkowo opublikowana w internecie - dokumentacja filmowa. Przy wykorzystaniu darmowego hostingu YouTube biura nieruchomości podarowały więc klientom tak zwaną nową funkcjonalność oraz zaoszczędziły sobie kłopotu, bo po wirtualnym spacerze po sprzedawanym domu kupujący znacznie lepiej wie, czego może się spodziewać.
 
Kolejna grupa zawodowa, która zaprzyjaźniła się z kamerami to leśnicy. Zastosowanie internetowych kamer transmitujących obraz z odległych ostępów ma - szczególnie w mazurskich stronach - zapobiegać kradzieżom drewna i zadanie to wypełnia. Leśne kamery spowodowały jednak nieco zamieszania w jeszcze innym zawodzie: tamtejsi kłusownicy bowiem - jak niesie gminna wieść - przestali już zasadzać się na zwierzynę i zaczęli polowanie na kamery. Z pożytkiem dla wszystkich: dla samych kłusowników (bo kamery nie drapią, nie szarpią się ani nie gryzą, więc praca jest łatwiejsza no i łup łatwiej sprzedać), dla zwierzyny (bo ma spokój) oraz dla tak zwanej idei (bo łatwiej wyprodukować kamerę, niż dziką zwierzynę - o cenie nie wspominając).
 
Kamera staje się też niezbędna przy wykonywaniu zawodu policjanta lub pasażera autobusu stojącego na przystanku. To dziwaczne zestawienie wzięło się z bijącego rekordy sieciowej oglądalności nagrania dokonanego w Siemianowicach. Na filmie patrol drogówki obrażany jest w dość niewybrednych słowach przez nerwową panią zatrzymaną w czasie pełnienia obowiązków służbowych. Niezależnie jednak od tego, co owa pani zrobiła na drodze, niezależnie od tego co powiedziała i niezależnie od wszystkiego - publikowanie jej wizerunku jest w tym przypadku poważnym zamachem na dobra osobiste. I tu zaczyna się problem. Policja (ustami rzeczniczki) twierdzi, że nagrania dokonać mógł przypadkowy świadek incydentu wyczekujący autobusu na pobliskim przystanku. Internauci zaś uważają - i mają do tego całkiem niezłe podstawy, bo policjant w mundurze swobodnie rozmawia z osobą za kamerą - że nagrania dokonał funkcjonariusz. Jest to bowiem taki rodzaj filmu, w którym każdy widzi to, co jest mu akurat potrzebne. Tak czy inaczej - znów kamera okazała się być niezbędna, choć główny problem polega nie na tym, że nagrania dokonano, lecz na tym, że opublikowano go w internecie.
 
Kamera być może stanie się w niedalekiej przyszłości obowiązkowym wyposażeniem każdego kierowcy. Jeden z supermarketów oferuje już bowiem urządzenie nazywane "wizyjnym kontrolerem toru jazdy" i reklamowane jest jako coś, co zdokumentuje pirata drogowego czy też wypadek. Mocowane na przedniej szybie pojazdu pudełeczko wyposażyć należy jedynie w stosowną kartę pamięci i już możemy nagrywać wszystko, co dzieje się przed maską - w jakości high definiton, jako plik avi. Być może rozwiązanie takie pozwoli bez żadnych wątpliwości ustalić, kto kogo w czasie kontroli drogowej obraził oraz kto kogo (przy pomocy innej kamery) nagrał. Możemy także udowodnić kto komu w czasie - dajmy na to - stłuczki na parkingu - porysował lakier, bo kamerka nagra obraz bez obecności jej właściciela w pojeździe. Opisane tendencje pozwalają na sformułowanie bardziej ogólnego wniosku: przedstawiciele wszystkich - nie tylko wymienionych - zawodów powinni zacząć oswajanie się z kamerami. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam ich użyć.
Górny Śląsk


Strona wykorzystuje pliki cookies